Neo
NEOSTRADA - stały dostęp do internetu zapewniony przez TPSA. Na moim osiedlu ma go już Shmata, Rudy, Żarówa i niedługo będzie miał Koza... tylko nie ja. I stało się to, czego nie chciałem poczuć nigdy, jeżeli chodzi o tą NEO - poczułem zazdrość. Po prostu, gdy Shmata i Rudy ze sobą rozmawiają przez neta a ja muszę siedzieć SAM rozpierdala mnie zazdrość. Nie wiem, jak o tym myśleć, nie wiem co o tym myśleć. Czy to źle, czy dobrze, że czuje zazdrość? Jezu, nie wiem. Nie mam pojęcia. Jedyne co wiem, to to, że czuję zazdrość o pierdoloną NEOSTRADĘ - czuję zazdrość o rzecz materialną. To mnie tak naprawdę najbardziej denerwuje. Serio. To, że byłem zazdrosny o Monikę nie jest - dla mnie - złą rzeczą. I dlatego jestem zły na siebie, że zazdroszę innym rzeczy materialnej. Jestem zły na siebie i jednocześnie zazdrosny. Cholera!!! I dlatego postanowiłem coś w tej chwili - nie pójdę do Shmaty jutro... i pojutrze. Kurwa i tyle. Niech on w końcu przyjdzie, a nie, ja siedze u niego, on napierdala w klawiaturę - tak ostatnio jest całymi dniami. Jeżeli już, to pójdę do Rudego, ale nie do Shmaty... Starczy i tyle na dzisiaj!!!
Wspomnienia z dawnych lat .